czwartek, 16 kwietnia 2015

Pikówki my love!

Zakochałam się w nich totalnie. Patrzę, dotykam i wymyślam co by tu jeszcze...

Pomyślałam o czymś przydatnym na urlopowy czas - saszetka i duża, mieszcząca wszystko torba.

Ale wydała się za mała... Niestety tkanina będzie dopiero latem... 
Zatem uszyłam coś, w co się mieszczę bez ograniczeń :)








2 komentarze: